czwartek, 5 marca 2015

Niezależny twóca gier Indie - gamedev independent



Ostatnie kilka lat to rozkwit polskiego przemysłu gier video (tzw. gamedevu), nic więc dziwnego, że coraz więcej osób wiąże z nim swoją przyszłość zawodową. Niezależny twórca gier (tzw. "indie" od ang. independent), to właściwie nie zawód, ale raczej metoda na uczynienie ze swoich marzeń i hobby sposobu na życie (choć taka właściwie powinna być każda praca). Jeśli lubisz gotować możesz zatrudnić się w dużej restauracji lub otworzyć własną niewielką. Podobnie jest w branży gamedev: jeśli kochasz gry i chcesz je tworzyć, to albo szukasz pracy w dużym studiu (a te zatrudniają obecnie dziesiątki czy setki pracowników) albo sam lub z kilkoma innymi pasjonatami zakładasz niezależne studio i realizujesz własne pomysły. Oba podejścia są dobre, ważne, aby wiedzieć na co się porywamy w każdym z przypadków.

Nie ma jasnej definicji "twórcy niezależnego" czy też studia "indie", ale przyjęło się nazywać tak niewielkie zespoły (od jednej do kilkunastu osób) tworzące gry o niewielkim budżecie i często wydający je samodzielnie. Dziś, dzięki dystrybucji cyfrowej, platformom takim jak Steam czy Google Play, małe zespoły mogą obyć się bez wydawcy, przygotowując produkt i docierając do końcowego odbiorcy samodzielnie. Jednocześnie branża ta ma bardzo niski próg wejścia: dzięki licznym tanim (lub nawet darmowym) narzędziom do tworzenia gier, całe nakłady jakie musimy ponieść to w skrajnym przypadku jedynie komputer, a firma może wystartować w przysłowiowym garażu czy sypialni.

Kto może próbować swoich sił w tej branży? Przede wszystkim projektanci gier (fabuły, zasad, poziomów), programiści, graficy (2D i 3D), animatorzy, ale nawet niewielkie zespoły potrzebują często również: specjalisty od marketingu i PR (szczególnie mediów społecznościowych), testerów, muzyka, czasami też kierownika projektu (PM) lub filmowca. Jednak, niezależnie od stanowiska i umiejętności, najważniejszym warunkiem, który trzeba spełniać, aby szukać pracy w tej branży, to: kochać gry video. 

Jak zostać niezależnym twórcą gier? To tak jak z odpowiedzią na pytanie jak zostać podróżnikiem? Jasne, trzeba uczyć się języków i geografii, ale najważniejsze to: wyjść z domu i gdzieś się udać. W przypadku tworzenia gier jest podobnie. Owszem, są już uczelnie, które uczą tego "zawodu", ale tak naprawdę trzeba po prostu... zacząć robić gry! I starać się każdą kolejną robić lepiej. Innej drogi nie ma. Nic nie zastąpi doświadczenia i kontaktu z ludźmi z branży.

Trzeba pamiętać, że choć nie musimy inwestować dużych sum w sprzęt czy software, to produkcja nawet niewielkiej gry trwa zwykle minimum kilka miesięcy. Przez ten czas trzeba za coś żyć. Jeśli więc tworzenie gier "na własny rachunek" ma być pełnoetatowym zajęciem, to warto zrobić dobry biznesplan i określić źródła finansowania w czasie tworzenia pierwszych produktów.

Czy tworzenie gier niezależnych to dobry biznes i sposób na łatwe zarobienie pieniędzy? Nie. Zdecydowanie nie. Konkurencja jest ogromna. Ryzyko porażki (nawet niezawinionej) również. To branża kreatywna, artystyczna, w której nigdy nie ma pewności, że zainwestowane pieniądze i czas się zwrócą. Dlaczego więc ludzie to robią? Bo to kochają i są uparci. Robiąc n-tą grę trzeba zawsze pamiętać historię firmy Rovio, małej fińskiej firmy, która podbiła świat urządzeń mobilnych swoim hitem Angry Birds. Zanim wydali tę grę i osiągnęli światowy sukces, stworzyli wcześniej 51 innych gier, o których dziś nikt już nie pamięta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz