wtorek, 23 lipca 2013

Umowa o pracę czy może tzw. samozatrudnienie – na co się decydować?


Dzisiejszy rynek pracy często stawia nas przed takim wyborem. Pracodawcy proponują umowę o pracę lub zawarcie umowy typu firma – firma, jeśli założymy (lub już mamy) działalność gospodarczą. Zwykle jest tak, że trudno się zdecydować, kiedy po przeliczeniu kwestii finansowych zawartych w ofercie danego pracodawcy, wychodzi na to, że na rękę będziemy mieć tyle samo, niezależnie od tego, czy zostaniemy pracownikiem etatowym czy będziemy wystawiać co miesiąc fakturę za nasze usługi. Czym zatem wtedy kierować się przy podjęciu ostatecznej decyzji? Jakie są plusy i minusy obu tych rozwiązań?


Osoby na tzw. samozatrudnieniu…
Chwalą sobie między innymi:
  • pewną elastyczność i możliwość wpływania na wysokość płaconych podatków, poprzez ewentualne wliczanie do kosztów uzyskania przychodu różnych wydatków, typu: naprawa auta, rachunek za telefon, kupno sprzętu komputerowego, kurs językowy lub inny podnoszący kwalifikacje zawodowe, etc.;
  • możliwość odliczania podatku VAT od zakupów robionych na firmę;
  • niezależność i dysponowanie własnym czasem, ze względu na pracę zadaniową (zamiast 8-godzinnego dnia pracy spędzanego w siedzibie firmy pracodawcy).
Narzekają natomiast na:
  • konieczność samodzielnego pilnowania tzw. spraw papierkowych (podatki, ZUS, księgowość, fakturowanie i in. tego typu obowiązkowe zajęcia); można oczywiście zatrudnić do tego specjalistę lub zlecić te prace w jakimś biurze rachunkowym, ale to kosztuje, a poza tym i tak nie da się w 100% zrzucić „papierologii” na kogoś innego;
  • brak urlopu, który przysługuje osobie zatrudnionej w firmie na etacie; w przypadku samozatrudnienia, kiedy nas nie ma, to nie pracujemy, a gdy nie pracujemy, nie wystawimy faktury za wykonaną usługę, bo jej po prostu nie wykonamy;
  • brak tzw. socjalu, którym mogą cieszyć się osoby zatrudnione w firmie na etacie (np. dofinansowanie do urlopu, dodatkowe ubezpieczenie, bony zakupowe w prezencie od firmy, ewentualnie inne bonusy: służbowy samochód, telefon, karnet na siłownię lub basen, etc.).
Pracownicy etatowi…
Oni również odczuwają wady i zalety pracy na etacie. Z jednej strony mogą cieszyć się względnym bezpieczeństwem, bo okres wypowiedzenia, bo można spokojnie iść na zwolnienie, gdy są kłopoty ze zdrowiem, bo sprawami urzędowymi zajmuje się pracodawca, bo urlop to „rzecz święta”, itd. Jednak… z drugiej strony, jest niewielkie pole do manewru, jeśli chodzi o własne decyzje dotyczące kariery zawodowej. Będąc etatowym pracownikiem najczęściej jesteśmy bowiem związani z firmą umową lojalnościową, mamy zakaz pracy dla konkurencji, obowiązek przebywania w siedzibie pracodawcy, pracę w godzinach „od - do” no i zwierzchnika, któremu trzeba się podporządkować. Nie wszyscy to lubią. 

Zatem…
Być może warto wybrać jedno lub drugie rozwiązanie po prostu w oparciu o własne cechy charakteru i potrzeby samorealizacji. Osoby bardziej niezależne, mające potrzebę decydowania, lepiej poczują się w roli „firmy” świadczącej określone usługi innej firmie. Ci, którzy w pracy potrzebują poczucia bezpieczeństwa i pewności zawodowego jutra, prawdopodobnie lepiej sprawdzą się na etacie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz